Obserwatorzy

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Podróż przez Mezozoik - czyli 190 milionów lat w pigułce

Witam

Jeszczę nie opadły echa ostatniej wyprawy do Tarnowskich Gór a chwilę później zorganizowaliśmy 2-dniową wyprawę w rejon województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Celem był JuraPark w Solcu Kujawskim oraz Koronowo - wypoczynkowa miejscowość nad Zalewem Koronowskim zaś w drugim dniu - Toruń.
Tym razem uczestnikami byli uczniowie zaprzyjaźnionej Szkoły Podstawowej w Rajsku k/Kalisza.

Ale po kolei :)

13 czerwca 2016 r.  Solec Kujawski - JuraPark i Koronowo

JuraPark w Solcu Kujawskim - położony między Bydgoszczą a Toruniem jest obiektem turystycznym ulokowanym w przepięknej leśnej scenerii. Na powierzchni ponad 12 ha znajdują się takie atrakcje jak: JuraPark, Muzeum Ziemi, Park Owadów, Park Rozrywki, Kino Emocji Cinema 5D i wiele innych.

Mapa obiektu
Obiekt jest jednym z kompleksów turystyczno-edukacyjnych rozsiadnych w różnych miejscach w Polsce m.in.w Bałdoniu - rejon Gór Świętokrzystkich.

Jedziemy :) Hebry - pola Hebrów :)

Dino, Dinka i Dinuś :)

Wchodzimy w Mezozoik :)


Kreda-Jura-Trias

Śliczny piesek prawda?







Witajcie pyszne zakąski :)










Pójdź w me ramiona :D









Pazurki niezłe :)


Tyranozaur - najniebezpieczniejszy osobniik tamtego okresu


W Muzeum Paleontologii




Poznajecie Mańka?


Fauna i Flora

Warsztaty z dłubania :D



Wykład interaktywny z paleontologii

Uczestnicy mogli zapoznać się podstawami nauki zwaną paleontologią. Podczas eksploracji JuraParku można podziwiać prehistoryczne gady, uczestniczyć w warsztatach i naukowych wykładach na temat ery Mezozoicznej - okresu panowania na ziemi - ery Dinozaurów.
Całość choć lekko przydługawa :) jest na tyle urozmaicona że te 4 godzinki w parku szybko mijają.

Obiadokolacja

Happy Birthday to you........ 100 lat, 100 lat niechaj żyje Nam


Czas na schaboszczaki :D

Miejscem noclegowym podczas 2-dniowej wyprawy był Ośrodek Wypoczynkowy "Polonez" nad Zalewem Koronowskim. Wieczór spędziliśmy na brzegu jednej z przystani żeglarskich podziwiając jachty i łodzie, które licznie w tym rejonie cumują.

Pobliska przystań dla żaglówek

Niezła flota

Zalew Koronowski


Pozdrawiamy :)

Jutro czekała na Nas najstarsze miasto regionu Kujawsko-Pomorskiego - Toruń.
Ale to już za chwilę.....

sobota, 4 czerwca 2016

Przygoda w krainie Gwarków

Witajcie

Sharan's Family Junior
Właśnie jesteśmy po kolejnej wyprawie - krótkiej ale bardzo intensywnej.

Nasza przygoda w krainie Gwarków w Tarnowskich Górach rozpoczęła się od eksploracji Kopalni Srebra a następnie Sztolni Czarnego Pstrąga.

Jedną z niespodzianek był fakt iż w wyprawie brali udział kolejni adepcji kursu językowego organizowanego w Brzezinach a których już dumnie mogę określić jako najmłodsza część Sharan's Family.
W wyprawie udział wzięli: Krystian, 2x Ola, Franek, Maciej + Kizia Mizia :) oraz oczywiście moja skromna osoba :D

Od lewej: Maciej, Ola, Krystian, Ola, Franek i połowa mnie :D

Wracając jednak do Krainy Gwarków.....
Źródła podają:
Kopalnię Srebra udostępniono turystom w 1976 roku a w zasadzie jej tylko fragment podziemnych wyrobisk, chodników i sztolni odwadniających oraz kopalnie rud ołowiu, cynku i srebra. 
Kopalnie zwiedza się z przewodnikiem, 40 metrów pod ziemią. Trasa liczy sobie 1700 metrów w tym ok. 270 metrów podziemnymi łodziami.

Trasa naszej podziemnej przygody

Wracając do Nas :D......

Dla adeptów 1 wyprawy było to niezapomniane przeżycie, korytarze i chodniki wykute w skale zmuszały Nas do ciągłego zginania pleców by nie wykurzyć głową w skałę. Napewno też dużą atrakcją był 270 metrowy odcinek, który pokonaliśmy łodziami oraz przejazd górniczą windą, która zabrała Nas 40 metrów pod ziemię wywołując ścisk bębenków w uszach :D  

Zaczynamy - najpierw część naziemna :D

Uposażenie Gwarków

Jak pracowały kotły?

Tuż przed zjazdem pod ziemię :)

Żyjemy ... huuraaa

Gwarks is working

Modlitwa do Najświętszej Panienki

Śledził Nas niebieski Gwarek - a raczej to co z niego pozostało :D

Widok na Kopalnie

Hole :)

Dobra woda :) szkoda że bez syropu glukozowo-fruktozowego :)

Lansiary :)

Czysta woda - nie wiem czy widać ?

Płyniemy

What's up people???

A kuku

To tu jest woda???? :)

Daleko jeszcze????

W szybie

Franek co ci???? ;D

Po 1,5 godziny zwiedzania z przewodnikiem zapakowaliśmy się do naszej "Misi" i ruszyliśmy do Sztolni Czarnego Pstrąga znajdującej się 4 km od Kopalni.

Przy Sztolni Czarnego Pstrąga - a pstrągów ni widu ni słychu

Drugim miejscem eksploracji była XIX wieczna Sztolnia "Czarnego Pstrąga", która swoim unikalnym 600-metrowym odcinkiem podziemnego spływu (ok. 40 metrów pod ziemią) przy oświetleniu migoczących karbidowych lamp tworzy niepowtarzalny spektakl dźwięku i światła. Całemu wydarzeniu smaczek nadaję atmosfera półmroku i echa spadających kropli wody, których dźwięk  rozchodzi się po całej sztolni.

Schodzimy 40 metrów w dół - kręćka można dostać

Widok na korytarz

Znów płyniemy  :)



Jakoś tak tajemniczo

Ostatnie muśnięcie ściany

Przeżyliśmy :)

Taki jednak efekt jest możliwy gdy grupa na łodziach liczy sobie maksymalnie 10 osób - czyli 2 łodzie. Nam się trafiła dość duża grupa i ślązak z krwi i kości który tak zajężdżał gwarą, że echo które odbijało się o ściany sztolni zniekształcało czasami przekaz historyczny tego miejsca.

Mimo tego wielkie podziękowania należą się tym przewodnikom, którzy w bardzo ciekawy sposób starają się przybliżyć historię Gwarków, którzy niegdyś pracowali tu, drążąc skały i odwadniając tarnogórskie podziemia.

Wszelkie informację na temat miejsc, które odwiedziliśmy znajdziecie na: www.kopalniasrebra.pl

Oficjalne źródła podają:




















Droga powrotna okazała się nie mniej fantastyczna. Na półgodziny zawitaliśmy do Mc Donald's aby się posilić i okazało się iż tego dnia po restauracji grasuje maskotka firmy RONALD MC DONALD, który swoim szczerym uśmiechem oraz sztuczkami oczarowywał najmłodszych gości restauracji - w tym również Nas :D

Yeeeaaaahhhhh

We can dance, Can you????


Od lewej: Ola, Ola, Krystian z Kizią Mizią, Franek, Maciej - za Nami - nasza Misia Sharan :)

Ronald Mc Donald Party :)

Ahahahahahhehehehhehe

Crazy Team Really?

This is us :)

Godzina 17sta to czas kiedy wróciliśmy do domów. Całość zajęła nam niecałe 10 godzin.

Tego dnia pokonaliśmy 392 km.

Coś mi się zdaję że Nasi adepci planują już kolejną wyprawę :D ale o tym póki co - cicho sza ....

Do zobaczenia na szlaku przygody
A hoj